»Oficjalna Strona UOClone Shard: Tajemnica Edari

Rozdział III. Klejnot w Koronie.

Pływaj na jednym z 4 nowych okrętów, rozpraw się z piratami lub sam stał się piratem! Odkryj świat Ultimy Online na nowo z UO Enhanced. Przemierzaj Stygijską Otchłań, rozwiń skrzydła w krainie Podziemi Ter Mur! Klasyczna Ultima czy UO Enhanced? Używaj wersji, która lepiej odpowiada Twoim potrzebom!
Narodziny Pożogi IV - Płonące Serce- 12-09-2020, 22:55

Maść cuchnęła jak pot demona, z resztą pot demona chyba był w jej składzie. Całe szczęście była naprawdę skuteczna, rana goiła się błyskawicznie. Jednak kiedy zaklęcia traciły moc, ból wciąż potrafił ściąć z nóg. Nic dziwnego, takie oparzenia bez magii i alchemii niechybnie spowodowałyby utratę dłoni, jak nie całej ręki. Wredna bestyjka – dorosła, a Ritha niemal przeoczyła ten moment. Błąd, który prawie przypłaciła kalectwem.  Nikt jednak nie powiedział, że magia to łatwa dziedzina. Szczególnie te jej arkana, które dostępne były nielicznym, albo w których było się prekursorem - prawdziwej mocy nie zdobywa się zwykłymi zaklęciami. Niestety według starych, mglistych wzmianek na temat tych stworzeń, ataki agresji będą zdarzały się coraz częściej, a wytłumić je mogłoby tylko odpowiednie pożywienie. Oczywiście tak samo wyjątkowe jak sama istota, a to nastręczało kolejnych problemów. Jedyna pociecha w tym, że eskalacje żywiołów już od lat przychodziły regularnie jak w magnicyjskiej klepsydrze. Być może podczas kolejnego nasilenia elementu ognia uda się zgromadzić zapas.

***

Słuchajcie! Słuchajcie!  Arcymagini Ritha Mirr – Płomień z Maginci ogłasza co następuje!

Przez kolejne dni w Sosarii nastąpi eskalacja żywiołu ognia, czas w którym istoty  związane z ogniem będą bardziej aktywne. W czasie tym żywiołaki ognia zamieszkujące Krainy, zwiążą się nieco bardziej ze sferą materialną. Tym samym ten, kto upoluje ognistą bestię będzie miał szansę na pozyskanie jej serca. Serc takich poszukuje mości Ritha i wynagrodzi tych, którzy prześlą je do niej. Serca żywiołów muszą być pozyskane w całości i z wielką ostrożnością, gdyż płoną żywym płomieniem! Przechowywać i przesyłać  je najlepiej  w metalowych pojemnikach obsypując diamentami. Kamienie szlachetne niwelują ich gorąco i pomagają utrzymać świeżość! Ritha Mirr życzy udanych łowów!

Zapowiedź Burzy- 21-08-2020, 19:35

Było duszno duchotą, która wróżyła burzę. Cięzkie powietrze wydawało się lepić do ciała. Lato wyraźnie rozpychało się na uliczkach Nowego Minoc. Zaraz… Lato? Przecież mogłaby przysiąc, że była jesień. Skąd zatem ten gorąc? Bo noc była iście upalna… Rozmyślania przerwał jej dziwny dźwięk - jakby dziesiątki palców pukało w drewno. Dźwięk z początku lekko przytłumiony, z każdą chwilą narastał, zbliżał się. Uliczki nowego Minoc tonęły w mrokach nocy, liczne latarnie płonęły co prawda jasno, ale dając światło, budziły też cienie. I to właśnie cienie nagle ożyły. Jak wielka fala, zewsząd zaczęły wyłaniać się gromady szczurów. Otaczały ją. Ich małe łapki dudniły i stukały o ziemię, kładki i bruki. Ziemia nowego Minoc zafalowała i skłębiła się – małe ciałka poruszały się szybko. No i ten pisk – ten dokuczliwy, monotonny, zbyt wysoki, irytujący hałas. Zatkała uszy otwartymi dłońmi. Na nic się to nie zdało, bo szczurów były tysiące. Nagle zagrzmiało. Piorun strzelił prosto w nią, zagłuszając piski i wszystko inne. Nastała cisza i absolutna ciemność.

Kapitan Purpurowych Płaszczy wstała gwałtownie na swoim posłaniu w strażnicy minocyjskiej. Odgarnęła z czoła mokrą od potu grzywkę i zerwała się na nogi. Założyła zbroję tak szybko, jak tylko się dało i wybiegła po schodach prowadzących na mury miasta. Kiedy otworzyła klapę w suficie owionęło ją chłodne powietrze jesiennej nocy. Stanęła na murach i rozejrzała się po rozświetlonej latarniami okolicy. Nowe Minoc spało spokojnym snem. Wszystko było dokładnie tak, jak być powinno.

Gdzieś daleko zagrzmiało.

Zlot - Na ten czas - Odwołany- 31-07-2020, 19:07
Szanowni,
w związku z obecną nieciekawą sytuacją ogólną zlot na chwilę obecną zostaje odwałoany. Do tematu wrócimy w lepszym ku temu czasie ;]

Zaan
Zlot!- 17-07-2020, 11:28
Na rynek, dumnym krokiem, wkroczył miejski obwoływacz. Stanął dumnie wyprostowany, rozejrzał się w koło i nabrał powietrza w płuca...

UWAGA! UWAGA!
Rozpoczęły się przygotowania do zlotu.
Wstępna propozycja terminu to ostatni weekend sierpnia - 28-30.08.2020 - jednak nie jest to ostateczna data - moze ona ulec zmianie.

Proszę wszystkich chętnych o zgłaszanie swego udzialu na adres zlot.uoclone@gmail.com
W zgloszeniu warto podac Nick na disco + lokalizacje z ktorej jestest - dzięki temu łatwiej będzie ustalić miejsce ktore dla wszystkich będzie wygodne na takie spotkanie.
Na zgłoszenia czekam do konca lipca.

dyskusja na temat zlotu odbywa się na kanale discored #zlot-dyskusja - wszelkie propozycje można zgłaszać tam lub na wskazanego wyzej maila.

Wszelkie pytania kierować do Zaan'a
WAŻNE! - Ze wzgledów prawnych etc. uczestnikami zlotu mogą być jedynie osoby pełnoletnie!

Do zobaczenia!
Miejskie Szczury- 04-07-2020, 22:50

Postać wyłoniła się z cienia tuż obok kamiennego stołu. Arvisa nie znosiła tego, a Mertyhia dobrze o tym wiedziała. Cóż – wiadomo zatem jaki charakter będzie miała ta wizyta.

Mertyhia Reth skłoniła się, nieco za płytko i zdecydowanie zbyt krótko. Gdyby Arvisa mrugnęła w tym czasie, być może wcale nie zauważyłaby tego oszczędnego pozdrowienia. Sama zatem wykonała równie wiele mówiący o estymie, jaką darzy swoją rozmówczynię, gest. Taki, jakim odgania się uporczywą muchę.

- Pani Kapitan…

- Merythio…

- Jestem przekonana, że wiesz skąd moja wizyta.  Przejdę zatem do konkretów. Pani Elessi jest zaniepokojona… - rozpoczęła Reth. Arvisa przerwała jej.  Nie miała ochoty wysłuchiwać kazania.

- Szczury opuściły miasto. To jeden problem, który mamy załatwiony. Inne problemy załatwione zostaną równie szybko.

Chciała mówić dalej, ale Merythia przerwała jej równie ostro.

- Nie, nie, Pani Kapitan. Regentka Elessi wierzy oczywiście w to, że obecny problem zostanie, jak rzekłaś, załatwiony. Martwi ją bardziej fakt, że te wszystkie osobliwości, w którymi przyszło się zmierzyć stolicy, rozwiązują się jakoby same. Bez udziału straży. Bez głębszej wiedzy o ich źródłach, bez informacji o pochodzeniu. Straż tymczasem pobiera żołd. Niemały żołd, uszczuplający skarbiec miejski znacząco. Pani Elessi chciałaby wierzyć również w to, że to złoto wydawane jest słusznie. Trudno jej w to wierzyć, kiedy Kapitan Purpurowych Płaszczy wysyła jej raporty jak ten ostatni. Takie, które posiadają więcej dziur niż – wybacz grę słowną – ser. Raporty, z których wynika, że szczury owszem , opuściły miasto, ale nikt nie wie dlaczego. Nikt nie wie też skąd, skoro plaga minęła, te dziwaczne zdarzenia, które ostatnio nękają mieszkańców. Jak zapewne wiesz, Pani Kapitan, szczury zwykły opuszczać samwolnie okręt tylko w jednej sytuacji. Zatem musisz zrozumieć słuszny niepokój Pani Elessi…

- Merythio. Pozwól, że wtrącę słowo. Raporty są jakie są – bo na tym etapie śledztwa zdradzić mogę tylko tyle ile zdradzam. Informacja, to potężna broń. Pani Elessi na pewno dobrze o tym wie. Zapewnij ją więc proszę, żeby się nie obawiała i nie wątpiła, ani w słuszność  wydawania złota, ani w sposoby jakimi ROZWIĄZUJEMY problemy miasta. Trzymamy rękę na pulsie i wierzaj mi, nic nam tu nie umyka. Wszystko mamy pod kontrolą. Nikomu nie stanie się krzywda. – powiedziała niemal na jednym wdechu Kapitan.

- Powtórzę. Myślę jednak, że bardzo szybko zobaczymy się ponownie. - Powiedziawszy to, Merythia zniknęła w cieniu.

 O tym, że wyszła świadczyło tylko nieznaczne uchylenie się i powtórne zamknięcie drzwi.

Arvisa westchnęła z mieszaniną ulgi i rozdrażnienia. Reth działała jej na nerwy. Tym bardziej, że musiała przyznać (oczywiście jedynie przed sobą), iż obawy Pani Elessi są niestety w tym wypadku słuszne. Po pierwsze to, co działo się w mieście było niepojęte i przybierało na sile. Po drugie nic nie układało się w całość. Im więcej informacji  Arvisa pozyskiwała, tym wszystko stawało się bardziej zagmatwane. Od dawna wyznawała zasadę, aby nie ufać „samo rozwiązującym” się sprawom i problemom, bo jasnym jest, że zwykle wracają, by z nienacka kopnąć dotkliwie w tyłek. Sprawa była poważna. Zbyt wiele było niewiadomych, zbyt dziwaczne okoliczności.

Spojrzała na stos listów na stole.

Ujęła jeden z nich i zaczęła po raz kolejny wnikliwie czytać.

 


Wieści z Minoc- 01-07-2020, 00:15

Niechaj każdy kto żyw słuch wytęży! Jak wieść niesie zaginął mości Derry – minocyjski Szczurołap!  Stanowisko swe porzuciwszy, przepadł bez śladu! Z uwagi na sytuację, w jakiej znalazło się miasto niechaj każdy, kto w ostatnich dniach spotkał się ze wspomnianym lub wiedzę o jego personie posiada, pisze do Kapitan Purpurowych Płaszczy – Arvisy! Każda nowina jest na wagę złota!

[0] 1 2 3 4 5 6 7 8 9 >>